poniedziałek, 26 maja 2008

kiedyś (dla mojego M.)

Pod powieką, w sennych marzeń gaju
Widzę Ciebie, stoisz gdzieś na dróg rozstaju
Jesteś blisko, słyszę tembr Twego głosu
Płynie do mnie, w rytm melodii granej przez zrządzenia losu
Przeciwności pokonując do bram serca dociera
A ja w takt jego nucę "Yellow Cinderella"
Wtem ciemność ustępuje, oczy swe otwieram
I tropi mnie ból słodki, z tęsknoty umieram
Czym prędzej znów uciekam w wyśnione ulice
z nadzieją, że miłość Twą choć na chwilę uchwycę

Wybacz, że słowa tak proste płyną z ust dziewczyny
lecz na dobre i złe Tyś jest jej jedyny

Brak komentarzy: