No rozczula mnie zupełnie to opowiadanie z lat młodzieńczych, choć notatki z Derridy już na mnie łypią z oparcia kanapy. Ale niezwykłe to jest, bo w czasach, kiedy to pisałam seks był dla mnie czymś jeszcze zupelnie nierealnym i postrzegałam go właśnie tak. Słodkie.
"Czuła na sobie splecione dłonie. Mokre od potu palce, które przesuwały się po jej ciele i zawsze zatrzymywały na dłużej we wcięciu talii, tak jakby chciały sprawdzić symetrię jej ciała. Gdzieś tam bezwiednie oddech gonił za kolejnym oddechem, warga za drugą wargą, guzik za guzikiem, sprzączka za sprzączką. Zaczęli rozbierać się szybko, gwałtownie, brutalnie. Rzucali części garderoby gdzie popadnie zaślepieni szałem pożądania. Chcieli poczuć siebie jak najprędzej i jak najdokładniej. Czuła jak dotyka jej piersi, mocno bierze je w swoje ciepłe i niecierpliwe dłonie. Każdy ich ruch powodował, iż miała ochotę wgryźć się w niego, zapaść, zatracić, nigdy się z nim nie rozdzielać. Skoncentrowała się na jego ustach. Były duże i miękkie, całowała je z różnym natężeniem, to muskała to drapieżnie masowała swoim językiem. Nie mogła się od nich uwolnić, wydawało jej się, że ich usta tańczą, depczą po sobie, zderzają się, splatają! Kręciło jej się w głowie, było coraz przyjemniej, ich naga skóra ocierała się wydzielając ciepło. Jej wydawało się, że to iskry. Gdy się pieścili myślała tylko o tym, że nie mogłaby tego nigdy robić z nikim innym. Gdy poczuła go w sobie ich oddechy zatrzymały się. Oplotła swoimi nogami jego ciało i mocno przyciągnęła do siebie. Uścisk powodował, iż narastała w niej nieopisana fala szczęścia. Rozkosz zamknęła jej oczy, nie widziała swojego kochanka, ale czuła przez to jeszcze więcej, skupiała się na jego ruchach i gładziła jego plecy, pieściła kark, chwytała za włosy. Krople potu spływały po jej brzuchu i wydawało jej się, że są lodowate i gdyby nie one ich ciała spłonęłyby żywcem. Wtem, w jednej chwili, poczuła eksplozję w swoim ciele. Słodko – gorzką eksplozję."
czwartek, 5 czerwca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz