Wiedną kwiaty na moim stole, lecz nie więdniemy my. Nastały spokojne dni. Wszystko toczy się powoli i normalnie. Robimy rutynowe rzeczy, oglądamy obyczajowe filmy, słuchamy nastrojowej muzyki. Trwamy. Zaczynam lubić ten prosty spokój.
"Bo przecież ja nie istnieję: istnieją tysiące luster, które mnie odbijają. Z każdą zawartą znajomością rośnie zbiór zjaw na mój wzór. Gdzieś mieszkają, gdzieś się mnożą. Ja sam nie istnieję."
"Oko" V. Nabokov
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz