czwartek, 29 maja 2008
małe szczęścia w małe święta
Dziś moje imieniny. Takie tam mało znaczące święto. Rano powitały mnie życzenia od mamy i talerz moich ulubionych ciastek na stole. Potem kilka smsów z życzeniami, telefonów... Minął dzień. Nie miałam czasu zrobić sobie żadnego prezentu. Może jutro. Po zajęciach na dwóch uczelniach...
Uzależniłam się od pisania tego bloga i jedzenia kwaśnych rzeczy: witaminy C(tak na żywca rozgryzam drażetki :) i zielonych oliwek :) Jeżeli dzień mi nie wyszedł, a ostatnio same takie, to siadam z talerzem greckich koreczków i wcinam te oliwki pisząc posty ;)
Zauważyłam, że oliwki tanieją. Całe szczęście...
Uzależniłam się od pisania tego bloga i jedzenia kwaśnych rzeczy: witaminy C(tak na żywca rozgryzam drażetki :) i zielonych oliwek :) Jeżeli dzień mi nie wyszedł, a ostatnio same takie, to siadam z talerzem greckich koreczków i wcinam te oliwki pisząc posty ;)
Zauważyłam, że oliwki tanieją. Całe szczęście...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


