niedziela, 17 maja 2009

opodatkowane błędy

Ponad dwa tysiące lat udokumentowanej historii ludzkości i nadal nikt nie stworzył inwentarza ludzkich błędów. A jakiż to mili Państwo wysiłek. Wystarczy, żeby każdy człowiek na całym świecie wraz ze złożeniem zeznania podatkowego miał obowiązek złożyć równieź ze(/wy)znanie swoich błędów. Jeden rok i pierwsze wydanie gotowe. Iluż zawodów i nieporozumień uniknęlibyśmy, gdyby każdej matce wraz z becikowym wysyłany był ów inwentarz. Już widzę te hasła - Wychowaj swoje dziecko na lepszego człowieka od siebie. W ramach cała Polska czyta dzieciom - poczytaj swojej pociesze inwenatrz ludzkich błędów. I tym sposobem małe Kasie i Marysie, miłe Barteczki i Tomeczki słyszałyby codziennie przed snem przestrogi ku lepszemu życiu: nie jedz dużo słodyczy, bo będziesz więcej chorować w przyszłości; nie kupuj na wf tenisówek z gumową podeszwą; nie stawaj w autobusie pod niczyją pachą; nie wjeżdżaj na żółtym na skrzyżowanie bo nie wiadomo czy zdążysz; nie wydawaj niezarobionych jeszcze pieniędzy; nie farbuj włosów na czarno; nie bierz każdej pracy, którą Ci zaproponują; nie jedz na raz całego opakowania Ptasiego Mleczka; nie podejmuj decyzji pochopnie; nie traktuj mężczyzny jak wroga; nie inwigiluj swojego mężczyzny 24 godziny na dobę; nie gotuj brokułów w nieposolonej wodzie; nie bierz ślubu w kwietniu; nie całuj się z kimś, kto nie jest wolny; nie wchodź na kładkę, która się chybocze; nie kochaj tego, kto nie kocha Ciebie; nie kupuj torebki większej od siebie; nie płacz przez niego; nie żałuj swoich decyzji; nie otwieraj balkonu, gdy chomik nie jest w klatce; etc. etc.
A jakież korzyści po latach! Przecież inwentarz ludzkich błędów musiałby się kiedyś wyczerpać a wówczas człowiek, czysty jak łza, niezraniony i zdrowy, wiódłby życie jak z bajki... nienagannie nudne i plastikowe.

P.S. Nad swoim wydaniem kieszonkowym i tak pracuję.

Brak komentarzy: